Argentyna
jest moim ulubionym krajem w Ameryce
Południowej. Bezpieczny, ludzie europejscy, transport tani i
wygodny,
krajobrazy pierwsza klasa. Szczególnie Patagonia
okazała sie rajem dla miłośników
gór i odludnych miejsc. Natomiast stolica, Buenos
Aires, kolebka tango,
obfituje w zabytkową architekturę porównywalną z innymi
światowymi miastami.
W czasie pierwszej podróży w Argentynie spędziłem
prawie 3 miesiące i
ciągle czułem niedosyt. Jest to kraj obszarowo ponad 8 razy
większy od
Polski, to chyba wszystko tłumaczy.
Przed rokiem 2001 Argentyna była najdroższym krajem na kontynencie.
Od
czasu krachu finansowego, kiedy to argentyńska waluta straciła
wielokrotnie na
wartości a kraj z dnia na dzień stał się jednym z najtańszych w Ameryce
Południowej,
masowo zaczęli napływać turyści. Efekty widać wyraźnie np. w
Parque
Nacional los Glaciares, gdzie latem pola namiotowe pękają w szwach.



