USA 2008
3 tygodnie. 10 tysięcy kilometrów. 11
stanów i 9 parków narodowych w niemal
wszystkich strefach klimatycznych tego ogromnego kraju. Ta
krótka podróż samochodem z Chicago do Kalifornii
i z powrotem zawiodła nas do najpiękniejszych miejsc kontynentu.
Naturalne łuki, kanion szczelinowy, gejzery i gigantyczne
drzewa. Zeszliśmy na samo dno Wielkiego Kanionu oraz
odwiedziliśmy The Wave, gdzie niesamowite formy kolorowego piaskowca
może podziwiać tylko 20 osób dziennie. Niezłą
przygodą był też rezerwat indiański Havasupai, prawdziwy raj w środku
pustyni.
więcej
zdjęcia
Francja 2008
Zimowy wypad w Alpy. Pierwszy tydzień spędziłem z rodziną na
nartach w Les Deux Alpes. Następnie 3 tygodnie z
Kolumbijczykiem Douglasem w Chamonix u podnóża najwyższej
góry Europy Zachodniej, czyli Mont Blanc 4807m.
Podróż zwieńczona zdobyciem Mont Blanc, ale
pamiętna z innych powodów. Mam na myśli perypetie
w drodze powrotnej, wypadek na lodowcu Bossons i wszystkie tego
konsekwencje.
więcej
zdjęcia
Z Meksyku do Argentyny 2006-07
Kolejna podróż po krajach Ameryki Łacińskiej. W
ciągu 14-stu miesięcy odwiedziłem 15 hiszpańskojęzycznych
krajów w Ameryce Centralnej i Południowej. Ta
podróż była bez wątpienia najbardziej różnorodna,
jaką odbyłem do tej pory. Wspinaczka wysokogórska
w Andach, nurkowanie w Galapagos, ruiny Inków i
Majów, aktywne wulkany, egzotyczne wyspy, najwyższy wodospad
świata, gejzery, pustynie, dżungla, "El Dorado", wieloryby, lodowce...
Nie sposób wymienić wszystkiego, co zobaczyłem.
więcej
zdjęcia
USA 2006
Podczas półrocznego, zarobkowego pobytu w Chicago udało mi
się
wygospodarować czas na odwiedzenie Nowego Jorku oraz najciekawszych
miejsc w Utah i Arizonie. Szczególnie parki
narodowe w Utah i
okolice miasta Page wywarły na mnie ogromne wrażenie.
Grand Canyon oczywiście też, ale to nie było zaskoczeniem
takim
jak np. Antelope Canyon, gdzie pojedyncze strumienie światła niczym
lasery penetrują ponurą głębię kanionu i oświetlają jego dno.
więcej
zdjęcia
Polska 2005
"Cudze chwalicie, swego nie znacie"
Wychodząc z takiego założenia, wybrałem się z kuzynem na spływ kajakowy
po Biebrzy. W 2004 pokonaliśmy odcinek Lipsk - Goniądz, gdzie
fatalna pogoda zmusiła nas do odwrotu. Wróciliśmy
w 4 osoby w
2005 i dokończyliśmy spływ na trasie Goniądz - Brzostowo. Do
tego dorzucilismy rzekę Jegrznię i Elk oraz kanał Woźnawiejski.
więcej
zdjęcia
Ameryka Południowa 2004-05
To była moja pierwsza prawdziwa wyprawa. Trwała
równo rok i
rozpoczęła się w Peru. Następnie, podróżując na
południe,
zwiedziłem Boliwię, Chile i Argentynę. Odwiedziłem też
Paragwaj, Urugwaj i Brazylię. Ponad połowę czasu wyprawy
spędziłem w górach na trekingu i trochę na wspinaczce,
odwiedzając
miejsca mniej znane i trudniej dostępne. Ta podróż
odmieniła
mnie na zawsze i stała się początkiem nowego życia.
więcej
zdjęcia