www.mariusztravel.com logo


O mnie

moje zdjecieUrodziłem się w listopadzie 1973 roku.  Pochodzę z położonej u stóp Gór Sowich Bielawy na Dolnym Ślasku.  Od kiedy pamiętam zawsze lubiłem piesze wycieczki.  Jednak podczas 8 letniego pobytu w Londynie mój kontakt z górami byl ograniczony do kilku tygodni w roku.  Właśnie w Londynie zaraziłem sie fotografią, kupiłem lustrzankę i poczytałem trochę na ten temat.   A kiedy zamieszkałem w Szkocji w 2002, zacząłem regularnie chodzić w góry i fotografować.  Moje eskapady stawały się coraz dłuższe i trudniejsze.  Latem i zimą, w deszczu i śniegu, odkrywałem piękno Szkockich Highlands.  Zacząłem wspinaczkę na skałach, kontynuowałem na lodzie.  
To wszystko jednak nie wystarczało, marzyłem o dalekich podróżach i prawdziwych górach.  Brakowało odwagi.  Wróciłem do Londynu.  
Pewnego poniedziałku przyjechałem z weekendu w górach prosto do pracy i usłyszałem, że już nie jestem potrzebny.  Tego dnia zdecydowałem - wyjeżdżam do Ameryki Południowej!

To miała być podróż życia, a stała sie początkiem nowego życia.  Życia  podporządkowanego w pełni realizowaniu marzeń o podróżach.  Życia pełnego wyrzeczeń, przygód, niebezpieczeństw, nowych miejsc i ludzi.  Życia pełnego skrajnych uczuć, od samotności i tęsknoty do szczęścia i zachwytu nad pięknem tego świata, który dane mi jest odkrywać.  Czasami zastanawiam się czy warto.  Odpowiedź brzmi: nie wiem.  Ale nie ma innego sposobu żeby się przekonać, jak tylko spakować plecak i ruszyć w nieznane.



Od momentu kiedy pisałem powyższy tekst, wiele się zmieniło. Nadszedł czas na "ciąg dalszy". Przekonałem się, że nie chcę, aby podróżowanie było sensem mojego życia, a jedynie jego urozmaiceniem. Bo w życiu trzeba znaleźć czas na wiele ważnych rzeczy i nie jest to łatwa sztuka. Przemierzając kolejne kraje miałem cichą nadzieję, że gdzieś tam spotkam kogoś, kto mnie zatrzyma. I tak właśnie się stało, ale dopiero w Polsce! Gdyby rok wcześniej ktoś mi powiedział, że wezmę ślub w Białymstoku, miałbym go za idiotę.
Góry, podróże i fotografia pozostają bardzo ważną częścią mojego życia. I dają nieporównywalnie więcej przyjemności teraz, kiedy mogę się nimi podzielić z ukochaną osobą.