MYANMAR
OKOLICE BAGAN (styczeń 2010) przeczytaj relację
Przystań koło Starego
Baganu. Ci ludzie chyba szukali półszlachetnych kamieni
Inni przyrządzali
śniadanie
Faceci siedzą i patrzą na
kobiety pracujące obok
Kobiety odwalają ciężką
robotę. Może to za karę bo zupa była za słona?
Postanowiliśmy przepłynąć
rzekę Ayeyarwady i zobaczyć co jest po drugiej stronie
Kiedy w porze suchej jest
mało wody w rzece, na żyznej glebie sadzone są warzywa
Widzieliśmy wiele
pól wzdłóż rzeki
Nawadnianie jest kluczowe
aby cokolwiek urosło
Dziewczyny bardzo dbają o
ochronę
przed słońcem. Pomimo upału zakładają długie rekawy
Typowe gospodarstwo w
pierwszej wiosce, do której trafiliśmy
W takich miejscach życie
niewiele się zmieniło przez ostatnie kilka wieków
Kobiety potrafią świetnie
balansować obiekty na czubku głowy
Nieraz jest to coś całkiem
dużego i ciężkiego
To nie ma nic
wspólnego z tym zdjęciem, ale czy wiesz że w Myanmarze nie
ma ani jednego bankomatu?
Mały chłopiec zaprowadził
nas do tego klasztoru. Dostaliśmy zieloną herbate i betel nut
Zobaczyliśmy ludzi
pracujących na polu, więc dołączyliśmy do nich na godzinkę
Zbierałem papryczki chili
z tą dziewczyną. Była bardzo szybka!
Papryczki są następnie
suszone na słońcu
Jaszczurka polująca w
trawie przy drodze
Niektóre
kobiety i dzieci noszą takie klapki. Najmłodsi chodzą na boso
Ta gra przyciągała
wszystkie dzieci ze wsi, dopóki my się nie pojawiliśmy
Jeszcze jeden fakt o
Birmie - wydatki na wojsko ocenia się na około 50% PKB
Wróciliśmy do
rzeki, gdzie musieliśmy poszukać transportu na drugą stronę
Pożegnanie
dzieciaków. Inni turyści musieli coś tu rozdawać bo
większość dzieci żebrała
Albania
Anglia
Argentyna
Belize
Boliwia
Brazylia
Bułgaria
Chile
Czarnogóra
Cypr
Czechy
Dania
Egipt
Ekwador
Francja
Gwatemala
Honduras
Kambodża
Kolumbia
Kostaryka
Laos
Litwa
Meksyk
Mołdowa
Myanmar
Nikaragua
Norwegia
Panama
Paragwaj
Peru
Polska
Rumunia
Salwador
Serbia
Szwajcaria
Tajlandia
Urugwaj
USA
Wenezuela
Wietnam